|
|
21|06|2011 Jak sprawić, żeby Twoi klineci przyciągali nowych cz.IJak sprawić, żeby Twoi klienci przyciągali nowych
Mechanizm Member-get-Member potrafi wygenerować niespotykane wyniki i fantastyczne ROMI akcji. Jeśli umiejętnie połączymy go z odpowiednio nośną Big Ideą i rozbudowaną, zintegrowaną kampanią możemy oczekiwać zaskakująco dobrej efektywności naszej akcji.
Mechanizm Member-get-Member a efektywność akcjiMember-get-Member to podstawowy mechanizm zdecydowanie podnoszący efektywność akcji marketingowych, takich jak np. konkursy, programy konsumenckie czy budowanie wolumenu społeczności. Polega on na zainspirowaniu osób biorących udział w naszej akcji do zarekomendowania udziału w niej innym osobom, najczęściej swoim znajomym, ale niekoniecznie. Jeśli założymy, że poprzez różnego rodzaju kampanie wspierające naszą akcję (od SEM’owych i display’owych po amplifyingowe) rekrutujemy określony, startowy wolumen uczestników np. konkursu, to grzechem z punktu widzenia efektywności akcji było by niewykorzystanie możliwości zastosowania mechanizmu member get member. Rekrutacja kolejnej, wolumenowo bardzo znaczącej puli uczestników odbywa się z reguły przy minimalnych kosztach w stosunku do budżetu jaki wydajemy na zrekrutowanie pierwszej, startowej ilości. Zwiększenie ilości uczestników o 100% w większości przypadków nie stanowi żadnego problemu i śmiało można oczekiwać dużo lepszych wyników. W ten sposób zdecydowanie podniesiemy ROMI akcji. Powstaje pytanie: Jak to zrobić?
Podstawowe narzędzia Member-get-MemberPodstawowym driverem mechanizmu Member-get-Member jest, ogólnie mówiąc, umożliwienie uczestnikom ścigania się. Celem wyścigu mogą być np.:
Skuteczność działań Member-get-Member danego uczestnika koniecznie powinniśmy ilustrować poprzez rankingi ogólne i np. punktację przy profilach. Zdecydowanie warto pokusić się o dużo bardziej wyrafinowane, angażujące i skuteczne formy czyli tzw. wirtualne statusy. Bazują one oczywiście, podobnie jak wyżej wymienione narzędzia, na prostej zasadzie: Im więcej zaprosisz osób do odwiedzenia twojego profilu, wykonania danej akcji, itd., tym bardziej rozwinie się Twój wirtualny status. Statusy mogą przybierać przeróżne formy - dla przykładu:
Co ważne, zastosowanie angażującego wirtualnego statusu znacznie wydłuża przebywanie uczestnika na stronie akcji i tym samym dostajesz dodatkowy czas na realizowania celów marki, takich jak np.:
Wirtualny status to często kręgosłup bardziej rozbudowanych akcji z użyciem omawianego mechanizmu – to w tym miejscu kreacja Big Idei przekłada się najefektywniej na wyniki akcji. To tutaj możesz pokusić się o zastosowanie zaskakujących rozwiązań i w tym właśnie miejscu Twój mechanizm member get member pozwoli Ci osiągnąć najlepsze efekty.
Co o tym myśli potencjalny uczestnik naszej akcji?Z punktu widzenia efektywności mechanizmu Member-get-Member, jakości i rodzaju osiąganych celów marki kluczową perspektywą patrzenia na naszą konstrukcję jest perspektywa jej potencjalnego uczestnika. Zadajmy sobie jego pytanie: „Dlaczego miałbym komuś wysłać zaproszenie do akcji?” – powodów może być wiele. My prześledzimy te podstawowe.
Powód pierwszy: „By wygrać nagrody”To często bardzo silna motywacja z punktu widzenia potencjalnego uczestnika. Potrafi zdziałać cuda i doskonale sprawdza się w jednorazowych akcjach. Pamiętajmy jednak, że marka kładąca nacisk na długoterminowe relacje, budowanie lojalności i przede wszystkim konsekwentnie pracująca na konsumenckiej bazie danych musi liczyć się z tym, że zebrane w ten sposób leady tylko w pewnym procencie zmieniają się w lojalnych użytkowników/rekomandatorów marki, pewna ich cześć będzie odpływać wraz z pojawieniem się kolejnych możliwości zdobycia nagród, najczęściej do innych marek;(
Powód drugi: „Mam możliwość budowania i komunikowania mojego statusu”Opierając mechanikę akcji na tym beneficie możemy liczyć na większą lojalizację uczestników. Konieczne będzie opracowanie takiej Big Idei aktywności marketingowej, która spowoduje swoisty upgrade uczestnika, podniesie jego status. Na tym beneficie opierają się często społeczności – np. Facebook, który jest w dużej części platformą budowania statusu swoich użytkowników, przy tym bardzo sprytnie wykorzystuje ten fenomen do zwiększania swojego wolumenu właśnie poprzez inicjowanie działań Member-get-Member. Dajmy więc uczestnikom naszych akcji możliwość komunikowania swojego extra statusu, przecież na tym opiera się cały marketing;) Jako przykład niech posłuży nam element kampanii „Mężczyzna Marzeń” marki NIVEA. Kręgosłupem tej aktywności był profil wirtualnego „Mężczyzny Marzeń”, którego należało wybrać spośród czterech kandydatów. Wybrańca oczywiście można było personalizować - min. poprzez nadanie mu imienia. Punkty zdobyte za rekomendację jego profilu znajomym (Member-get-Member) i dodatkowe aktywności (komunikacja benefitów marki) generowały kolejne odsłony naszego mężczyzny, który zapewniał uczestniczkom akcji wszystko to, o czym prawdziwi mężczyźni w realnym świecie zapominają;) – zasypywał je komplementami, był czuły i zabawiał bez końca. Po pewnym czasie do grupy uczestniczek, które podały swój numer komórkowy zadzwonił by poflirtować realny chłopak o niskim i uwodzicielskim głosie, przedstawiając się jako ten właśnie, wybrany Mężczyzna Marzeń o konkretnym imieniu. Telefon od mężczyzny, który powinien „nie istnieć” w realnym świecie dał dziewczynom doskonałą możliwość zbudowania swojego statusu jako osoby wybranej, posiadającej możliwość podzielenia się tym zaskakującym faktem z innymi. Dzięki wielowątkowej konstrukcji mechanizmu i takim właśnie dodatkowym stymulantom liczba uczestniczek akcji pochodząca z rekomendacji osiągnęła poziom 420 tys.
|